Plan wychowawczy - informacje dla rozwodzących się rodziców

Artykuł prezentuje możliwości, jakie daje nowelizacja prawa rodzinnego w Polsce w zakresie ustalania sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej po rozwodzie. Opisuje zasady tworzenia Planu Wychowawczego, będącego podstawą sprawowania opieki wspólnej nad dzieckiem przez rodziców mieszkających w rozłączeniu. Autor prezentuje wyniki badań zagranicznych i doświadczenia polskich mediatorów dotyczących praktyki sprawowania przez rodziców opieki wspólnej nazywanej również opieką naprzemienną.

Dwa domy i oboje rodziców, czy jeden dom i jeden rodzic po rozwodzie? W naszej kulturze panuje powszechny stereotyp, ze dziecko musi mieć jeden dom. Jednak w „porozwodowej” rzeczywistości, jeden dom dla dziecka najczęściej oznacza stratę drugiego rodzica (w polskich realiach jest nim najczęściej ojciec). Trzeba by więc rozważyć co może wyrządzić dziecku większą szkodę dwa domy i oboje rodziców, czy jeden dom i jeden rodzic i dopiero wtedy wybrać mniejsze zło. W krajach gdzie od lat bada się to zjawisko wnioski są proste. Nie wykryto żadnych niekorzystnych wpływów na psychikę dziecka spowodowanych opieką wspólną sprawowaną naprzemiennie przez rozwiedzionych rodziców (Child Adjustment in Joint-Custody Versus Sole-Custody Arrangements: A Meta-Analytic Review," Robert Bauserman, Ph.D). Zaznaczyć jednak należy, że sytuacją idealną jest oczywiście, kiedy dziecko mając jeden dom, mieszka z obojgiem rodziców. A w zasadzie, kiedy dziecko mając jeden dom, mieszka z obojgiem rodziców, którzy tworzą pozytywne wzajemne relacje. Doświadczenia w z pracy mediatorów z Fundacji Partners Polska pokazują bowiem, że istota rzeczy tkwi nie tyle w tym z kim dziecko mieszka, ile raczej w tym, jaka jest jakość komunikacji pomiędzy obojgiem rodziców. Jeśli rodzice nawet mieszkają razem, ale kwestionują nawzajem swoje decyzje, deprecjonują wartość prezentów dawanych przez drugiego rodzica dziecku, obmawiają się przy nim, czy co jest najgorsze kłócą się w jego obecności to dziecko nie będzie rozwijać się w optymalny sposób.
Dobra, drożna komunikacja pomiędzy byłymi małżonkami w sprawach dziecka nie oznacza wcale, że ci ludzie muszą zacząć się znowu lubić. Mogą nie nawet nie znosić, ale muszą postępować według przyjętych reguł. Powinien zostać stworzony precyzyjny plan opieki nad
dzieckiem włącznie z tym kto chodzi na wywiadówki do szkoły, kto odpowiada za opiekę lekarską, w jakich godzinach dziecko przebywa w konkretnym miejscu. Trzeba precyzyjnie dogadać się jak dziecko spędza wakacje i inne dni wolne od nauki. Wszystko musi być przewidywalne, tak aby zapewnić maksimum bezpieczeństwa i poczucia stabilności dziecku. To wymaga od rodziców sporego wysiłku organizacyjnego. Czasami musza przeorganizować całe swoje życie i być może pogodzić się z tym, że mniej będą poświęcać czasu na pracę i na przyjemności niż do tej pory. Dziecko musi również znać i akceptować swoje obowiązki. Im to wszystko jest konkretniej ustalone tym dziecko czuje się bezpieczniej. Najczęściej zaś nie docenia się możliwości adaptacyjnych dzieci, a one są w stanie zaakceptować bardzo wiele. Kiedy dzieci maja pewność, że powiedzmy od poniedziałku do piątku mieszkają u mamy, a przez resztę tygodnia u taty i w obu miejscach czują się dobrze, to ten układ po prostu działa.

Zmiany kodeksu rodzinnego i opiekuńczego umożliwiające wprowadzanie Planów Wychowawczych i opieki wspólnej po rozwodzie.

Opieka wspólna, jest terminem nowym, opisującym sytuację gdy oboje rodzice żyjący w rozłączeniu (najczęściej na skutek rozwodu) dzielą się opieką nad dzieckiem i wspólnie podejmują najważniejsze decyzje dotyczące jego życia. Do tej pory przyjął się w Polsce również termin opieka naprzemienna na określenie tego samego zjawiska. Jednak termin opieka wspólna, zdaniem autora, lepiej oddaje charakter tej opieki, sięgając jednocześnie do angielskojęzycznej podstawy etymologicznej tego terminu (joint physical custody). W odróżnieniu do terminu opieka naprzemienna, która niejako uprzedmiotawia dziecko, jako bierny obiekt poddany opiece i sugeruje możliwość, oddziaływań rodziców opartych na różnych, czasami nawet sprzecznych ze sobą systemach wychowawczych, termin opieka wspólna akcentuje stosowanie przez rodziców żyjących w rozłączeniu jednego wspólnego systemu wychowawczego (opartego najczęściej na podpisanym planie wychowawczym), co gwarantuje dziecku zrównoważony rozwój intelektualny, emocjonalny i fizyczny. Nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, która weszła w życie w 2009 roku otwiera w Polsce drogę do wprowadzenia do naszego systemu prawnego tak właśnie rozumianej opieki wspólnej po rozwodzie
Podkreślić należy przy tym, że wskazaną przez niniejszy zapis droga będą mogli pójść jedynie rodzice, którzy są w stanie zgodnie sporządzić wyżej wspomniane porozumienie, a to znacznie zawęża to więc jego zakres oddziaływania. Będą do tego zdolni bowiem jedynie rodzice świadomi wagi kontaktu obojga z nich z dzieckiem, którzy ponadto są w stanie postawić dobro dziecka, troskę o jego nieskrępowany rozwój ponad chęć odwetu na byłym partnerze. Niestety takim dojrzałe postawy rodzicielskie nie są w naszym kraju częste w obliczu kryzysu rodziny, co sprawia, że ustalenia sposobów kontaktów z dzieckiem, od wielu lat są głównym punktem zapalnym większości procesów rozwodowych.
Przyjęło się w Polsce traktować salę sadową jak pole bitwy, gdzie może być tylko jeden wygrany. Rodząca się w ten sposób eskalacja konfliktu pomiędzy rozwodzącymi się małżonkami, zaprzepaszcza możliwość jakiegokolwiek porozumienia na rzecz dobra dziecka. Przez dziesięciolecia utrwalał się bowiem w Polsce stereotyp rozstania, jako wojny o majątek i dzieci, w której wygrywa ten który zadaje celniejsze ciosy. Takie podejście do ustaleń okołorozwodowych musi prowadzić do głębokiej frustracji u jednego, a czasem u obojgu
zainteresowanych. Sędzia bowiem, jako arbiter w tym sporze najczęściej dokonuje rozstrzygnięć, które nie satysfakcjonują, żadnej ze stron. To zaś z kolei sprawia, że niechętnie wywiązują się oni z narzuconych im arbitralnie ustaleń, w tym i tych dotyczących formy opieki nad dziećmi jak i sposobu zaspokajania ich potrzeb materialnych. A być może wystarczyłoby na samym początku rozwodu zadać rodzicom pytanie, jak państwo chcą się podzielić opieką nad dzieckiem?
Niestety wciąż brak jest w polskim systemie prawnym wystarczających zachęt dla rodziców do rezygnacji z konfrontacyjnych postaw w procesie rozwodowym i częstszego przyjmowania dobrowolnych, polubownych ustaleń w zakresie przyszłości dziecka. Mimo to zapis art. 58 w znowelizowanym kro jest zdecydowanym krokiem polskiego prawodawstwa w stronę standardów obowiązujących w innych bardziej rozwiniętych pod tym względem krajach

Doświadczenia polskich rodziców z opieką wspólną.

W Polsce zjawisko realnego podziału obowiązków związanych z wychowaniem dziecka w postaci opieki wspólnej po rozwodzie jest mało znane. Z powodu istniejących do tej pory barier prawnych, jak i niskiej motywacja rodziców do szukania kompromisu w ustalaniu sposobu opieki nad dzieckiem zainteresowanie tą formą, naturalnej zdawałoby się, opieki po rozwodzie, było niskie. Części par jednak mimo to decydowała się na ustalenie tego rodzaju warunków opieki, na drodze mediacji, godząc się na to, ze ustalenia przez nich zawarte, nie zostaną potwierdzone wyrokiem sądowym. W nim bowiem zawsze do tej pory musiało być określone jedno miejsce zamieszkania, faworyzujące niejako jednego z rodziców, jako głównego opiekuna.
Autor prowadząc (oparciu o doświadczenia mediatorów z Fundacji Partners Polska) badania par, które zdecydowały się na to rozwiązania zebrał materiał z którego wynika, że praktyka sprawowania tej formy opieki nie jest sprawą prostą. Rodzice decydując się na ten układ muszą pogodzić swoje negatywne emocje do byłego partnera są koniecznością współpracy. Trzeba przyjąć do wiadomości, że ta druga osoba jest też potrzebna dziecku. Wymaga to zrozumienia istoty kompromisu. Nie można mieć przecież wszystkiego. Dziecka na 24 godziny i jednocześnie czasu na pracę, rozrywkę i zainteresowania.
Trzeba się jednak liczyć z tym, ze opieka wspólna sprawowana naprzemiennie wiąże się z konkretnymi kosztami, jakimi muszą podzielić się rodzice. W dużej mierze chodzi o koszty materialne, bo przecież trzeba mieć możliwość, żeby dziecko przewozić w określonych terminach z miejsca na miejsce. Faktycznie trzeba mu też stworzyć dwa domy. Istotne jest przy tym to, żeby oba miejsca zamieszkania nie były zanadto oddalone od siebie. Amerykanie oszacowali ten dystans według swoich kryteriów na maksimum 100 mil. U nas przyjmuje się, że to nie powinno być więcej niż 30 km, a dobrze by było, żeby rodzice mieszkali w obrębie jednego miasta. Chodzi również o koszty innej natury, a mianowicie o wysiłek emocjonalny. Najważniejsza jest bowiem „drożna” komunikacja pomiędzy rodzicami, a nie każdego na to stać. Dlatego też można powiedzieć, że ludzie, którzy decydowali się na tę formę opieki w Polsce należeli z reguły do specyficznej grupy. Mediatorzy określają ich, jako tych, którzy są „o krok do przodu”. Co oznacza dobrze wykształconych, majętnych i podróżujących po świecie, gdzie prawdopodobnie usłyszeli o opiece wspólnej w formie naprzemiennej.
Rodzice sprawujący do tej pory w naszych warunkach tego rodzaju opiekę nad dziećmi po rozstaniu podkreślali wagę komunikacja pomiędzy nimi, co do bieżących spraw. Jest to istotne z bardzo praktycznych powodów. Na przykład, kiedy mama kupi dziecku buty, to ojciec wie, że butów może już nie kupować i w ten sposób dziecko nie będzie witać zbliżającej się zimy z czterema parami butów, za to bez ciepłej kurtki. Jest to też ważne również, bo ogranicza do minimum możliwości manipulacji rodzicami. Dziecku nie uda się naciągnąć obojga na składkę na komitet rodzicielski.
Warunki do spełnienia, aby Plan Wychowawczy mógł zadziałać
Ostatnia nowelizacja prawa rodzinnego znosi, jak już wspomnieliśmy bariery prawne przed realnym podziałem obowiązków związanych z wychowaniem dziecka w postaci opieki wspólnej po rozwodzie. Przed rozstającymi się rodzicami pozostają jeszcze dwa inne problemy, jak się zdaje równie poważne. Konieczność oddzielenia w sobie roli zranionego , zawiedzionego partnera od roli odpowiedzialnego rodzica, co pozwala postawić dziecko w centrum uwagi podczas ustalania warunków rozstania i problem braku zaufania do nowości, jaką jest opieka wspólna w Polsce. Można więc zakładać, że rodzice z początku nie będąc pewni, czy to zadziała niechętnie będą decydować się na to rozwiązanie. Z całą pewnością jednak pewna grupa rodziców – jak można zakładać, dobrze wykształconych, aktywnych zawodowo mieszkańców dużych miast, którzy nie chcą być zakładnikami destruktywnych wzorów rozstania w atmosferze walki, zdecyduje się na to rozwiązanie. Ich sukces na tej trudnej drodze zależny jest w dużej mierze od stworzenia przemyślanego i w miarę precyzyjnego porozumienia o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie.
Koncepcja porozumienia rodziców nawiązuje do amerykańskiego wzorca tzw. „Planu Wychowawczego” będącego wynikiem negocjacji między rodzicami i dobrowolnego zobowiązania się przez nich przed sądem do określonego sposobu sprawowania władzy rodzicielskiej i utrzymywania z dzieckiem kontaktów.

Rodzicielski Plan Wychowawczy jest więc formą dobrowolnie przyjętych i spisanych ustaleń przez rozwodzących się lub pozostających w separacji rodziców. Dotyczą one wszystkich najważniejszych sfer życia dziecka. Ten instrument rozstrzygania o przyszłym losie jest od wielu lat z powodzeniem wykorzystywany w anglosaskich systemach prawnych. W krajach tych dominuje bowiem przeświadczenie, że nikt lepiej od rodziców nie zna własnego dziecka i nie wie lepiej od nich jak zaspokoić jego potrzeby.

Kwestie do ustalenia

Porozumienie rodziców w formie Planu Wychowawczego powinno opisywać sposób w jaki rodzice będą dla dobra dziecka sprawować nad nim władzę rodzicielską po rozstaniu. Powinno więc dostarczać szczegółowych informacji o czterech podstawowych obszarach praw i obowiązków rodziców wobec dziecka:

a) bezpośredniej opieki nad dzieckiem i sposobu kontaktów dziecka z rodzicami
b) sposobu podejmowania decyzji istotnych dla życia dziecka decyzji
c) sposobu rozstrzygania sporów pomiędzy rodzicami
d) wydatków na dziecko

Dobrze jest jeśli Rodzicielski Plan Wychowawczy zawiera również określenie sposobu zmiany zawartych w nim porozumień, jeśli wymaga tego dobro dziecka, a jego okoliczności życiowe się zmieniły od czasu podpisania przez rodziców pierwotnej wersji planu.

Aby zagwarantować wszechstronny i nieskrępowany rozwoju dziecka po rozstaniu oboje rodzice powinni aktywnie uczestniczyć w opracowywaniu planu. Daje to większą gwarancje, że po rozstaniu będą się wzajemnie wspierać i dzielić się obowiązkami, oraz wspólnie i bezkonfliktowo podejmować wszystkie ważne decyzje dotyczące jego przyszłości i spraw bieżących.
To rodzice przecież wiedzą najwięcej na temat potrzeb dziecka. Rodzice również najlepiej są w stanie ocenić swoje mocne i słabe strony i zgodnie z tym podzielić się odpowiedzialnością za poszczególne sfery wychowania.
W tym sensie Plan Wychowawczy może gwarantować (jeśli leży to w interesie dziecka) istniejący przed rozstaniem podział odpowiedzialności i obowiązków. Jeśli bowiem to ojciec, co często się w rzeczy samej dzieje, był do tej pory odpowiedzialny za dbałość o rozwój fizyczny dziecka w postaci wspólnych treningów, czy wyjść na basen, to ustalenia zawarte w planie powinny umożliwić kontynuacje tej formy opieki nad dzieckiem.
Sprawowanie wspólnej opieki rodzicielskiej zakłada, że dziecko mieszka część czasu w domu matki i część czasu w domu ojca. Istnieją co prawda koncepcje sprawowania wspólnej opieki nad dzieckiem w ten sposób, że to dziecko pozostaje w tym samym domu, a rodzice zmieniają się niejako dochodząc do dziecka na przemian. Rozwiązanie to znajduje uzasadnienie szczególnie w wypadku małych dzieci i najczęściej ma charakter rozwiązania tymczasowego, na pierwszy rok, dwa po rozwodzie, co pozwala dziecku powoli oswoić się z nową sytuacją w jego życiu. Może to być również pomocne w sytuacji gdy kryzys rodziców nie zaowocował jeszcze ostatecznym rozstaniem, lub gdy sytuacja mieszkaniowa po rozstaniu nie jest jeszcze wystarczająco stabilna, by mogli zagwarantować dziecku własne miejsce w swoich nowych mieszkaniach. Plany Wychowawcze powinny więc zakładać i taki model sprawowania opieki nad dzieckiem, choć w perspektywie długofalowej wydaje się to rozwiązanie trudne do utrzymania.

Bezpośrednia opieka nad dzieckiem i sposoby kontaktów dziecka z rodzicami.

Wspólna opieka rodzicielska, będąca konsekwencją pozostawienia obojgu rodzicom pełni władzy rodzicielskiej funkcjonuje najlepiej, gdy oboje rodzice mieszkają w tej samej okolicy. Możliwe jest w tej sytuacji przyjęcie bardzo różnych i elastycznych rozwiązań dotyczący miejsca pobytu dziecka. Równie dobrze sprawdzają się wtedy rozwiązania typu np. cztery dni w tygodniu od poniedziałku do piątku u jednego rodzica, co pokrywać się może z częścią tygodnia spędzanego w szkole i trzy pozostałe dni tygodnia wolne od szkoły od piątku po południu do poniedziałku rano u drugiego rodzica. Jak i tydzień u jednego rodzica, tydzień u drugiego. Może to być również podział oparty na innym schemacie, ważne jest, aby to rozstający się rodzice sami ustalili, jaki wariant w ich specyficznej sytuacji jest najbardziej odpowiednia, tak żeby dziecko i każdy z rodziców z osobna czuł, że pomimo rozstania ich więzi się nie rozluźniają.
Sytuacja wygląda nieco inaczej gdy rodzice mieszkają w dużej odległości od siebie, wtedy lepiej sprawdzają się rozwiązania, gdy dziecko ma główne miejsce zamieszkania u jednego z rodziców, a drugiego odwiedza w wolne od szkoły dni, święta, ferie i wakacje. Plan Wychowawczy powinien przy tym określać w jaki sposób ma dochodzić do „przekazywania” sobie dziecka przez rodziców. W miarę szczegółowo powinny być określone miejsca, czas i inne warunki towarzyszące zmianie miejsca pobytu przez dziecko. Może do tego dochodzić w miejscu zamieszkania rodziców, bądź, jeśli wywołuje to niepotrzebne napięcie w miejscach neutralnych, jak w szkole, przedszkolu, czy też u dalszej rodziny, czy przyjaciół. Ważne przy tym by te ustalenia gwarantowały jak największą stabilność.
Istotą opieki wspólnej jest spędzanie z dzieckiem porównywalnej ilości czasu przez oboje z rodziców, co gwarantuje utrzymanie przez oboje z nich silnej więzi emocjonalnej z dzieckiem, co z kolei przekłada się przecież na skuteczność wychowawczą. Dlatego możliwych kombinacji podziału czasu jaki poszczególny rodzic będzie spędzać z dzieckiem jest wiele, ważne jest przy tym by przyjęte rozwiązania były jak najbardziej naturalne, niewymuszone. O to oczywiście dość trudno w tej ekstremalnej sytuacji, jaka jest rozwód. Jednak gdy rodzice postawią w centrum tych rozważań dziecko z jego potrzebami, nawykami, codziennymi aktywnościami i potraktują to jako punkt wyjścia do dzielenia się obowiązkami, tak żeby zapewnić mu wszechstronny rozwój, wtedy przyjęcie naturalnych rozwiązań staje się prostsze. Naturalne bowiem staje się w tej sytuacji to co służy dziecku, jego rozwojowi, co prowadzi do zaspokajania jego rzeczywistych potrzeb. Naturalne jest wszystko to, co łagodzi dla dziecka dyskomfort psychiczny wywołany rozstaniem rodziców. Niestety rodzice często zapominając o tym rywalizują o to które z nich będzie odgrywało w życiu dziecka główna rolę i z którym z nich będzie spędzało więcej czasu. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że nie mają wtedy na celu zaspokojenie potrzeb dziecka, ale raczej swoich własnych egoistycznych potrzeby dominacji, bądź zemsty na byłym partnerze. Prowadzi to w efekcie w ślepą uliczkę walki o dziecko, której konsekwencją jest arbitralne rozstrzygnięcie sądowe. Zaś orzeczenia sądowe w tym zakresie, nawet wspomagany opinią biegłych psychologów, zawsze będą ułomne, obciążone. Jak już bowiem zaznaczyliśmy wcześniej nikt nie ma takiej wiedzy o dziecku i własnych kwalifikacjach rodzicielskich, swoich mocnych i słabych stronach jako rodzica, jak sami rodzice. Dlatego nikt lepiej od nich nie jest w stanie zadecydować co dla dziecka jest rzeczywistym dobrem.
Podział czasu spędzanego przez danego rodzica i rodzaj aktywności dziecka w tym czasie najlepiej jest przygotować w postaci grafiku, który dla większej przejrzystości może być pokolorowany kolorami odpowiadającymi aktywności mamy i taty. Oboje rodzice oraz dziecko powinni posiadać swój własny egzemplarz. Grafik ten powinien być przygotowany w jasny i przejrzysty sposób, tak żeby nawet małe dziecko mogło mieć pewność, kiedy, gdzie i z kim będzie spędzać czas.

Podejmowanie decyzji dotyczących istotnych spraw w życiu dziecka.

W wypadku opieki wspólnej opartej na Rodzicielskim Planie Wychowawczym oboje rodzice dzielą się odpowiedzialnością za podejmowanie istotnych dla życia dziecka decyzji dotyczących jego zdrowia, edukacji, aktywności społecznej. Wymaga to współpracy, co jest możliwe tylko wtedy, gdy są oni zgodni, co do głównych kierunków wychowania dziecka.
W tym wypadku decyzje co do bieżącej opieki nad dzieckiem, opieki lekarskiej, edukacji na podstawowym i średnim poziomie, aktywności religijnej, rozwoju talentów i zainteresowań dziecka poprzez uczestnictwo w zajęciach pozalekcyjnych powinny być podejmowane przez rodziców wspólnie, uwzględniając, jeśli to możliwe opinie dziecka. Te decyzje powinny skutkować, jak już wspomnieliśmy określeniem w planie aktywności poszczególnych rodziców zgodnie z ich naturalnymi predyspozycjami, a co za tym idzie proporcjonalnym do tego finansowym zaangażowaniem w utrzymanie dziecka.

Rola rodziców nie powinna się przy tym ograniczać jedynie do wiedzy na temat szkoły do której uczęszcza dziecko, czy nazwiska lekarza pierwszego kontaktu. Oboje rodzice powinni mieć dostęp do pełnej dokumentacji medycznej dziecka, mieć informacje o wywiadówkach szkolnych i postępach w zajęciach pozalekcyjnych i innych aktywności społecznych i religijnych dziecka. W miarę możliwości, oboje też, razem, bądź wymiennie powinni brać udział w ważnych dla dziecka wydarzeniach takich jak okresowe badania medyczne, wizyty lekarskie, wywiadówki, spotkania z trenerami, nauczycielami na zajęciach pozalekcyjnych, ważnymi dla dziecka meczami, czy uroczystościami w których bierze udział. Daje to bowiem podstawę do lepszego rozeznania bieżącej sytuacji wychowawczej, co jest podstawą do podejmowania skutecznych decyzji w istotnych dla dziecka sprawach. Obecność rodziców w takich sytuacjach jest też dla dziecka wyznacznikiem ich miłości i zaangażowania.

W Rodzicielskim Planie Wychowawczym określa się który rodzic będzie odpowiedzialny za poszczególne elementy bieżącej opieki medycznej. Przykładowo który rodzic odpowiedzialny będzie za opiekę dentystyczna, a który za kontakty z lekarzem pierwszego kontaktu, czy lekarzem specjalistą, jeśli dziecko takowej podlega. W wypadku zaplanowanej wcześniej długoterminowej terapii lub leczenia w planie powinno być określony rodzaj terapii lub leczenia i wybór konkretnych leków. W wyjątkowych, nagłych, kryzysowych wypadkach, które w miarę precyzyjnie powinny być określone w planie, decyzje w tym zakresie może czasem podejmować jeden z rodziców, jeżeli kontakt z drugim nastręcza w danej chwili trudności.

Rozstrzyganie sporów.

Jeżeli z czasem ujawni się między rodzicami spór, co do rozwiązań w istotnych sprawach dla życia dziecka, którego nie są w stanie rozstrzygnąć sami powinni się odwołać do bezstronnej osoby, która pełniąc rolę mediatora pomoże im dojść do kompromisu. Jeżeli jednak mediator również nie będzie w stanie zażegnać konfliktu, rodzicom pozostaje skierować wniosek do sądu o rozstrzygnięcie o istotnych sprawach dla życia dziecka. Taka droga rozwiązywania sporów powinna się znaleźć w zapisach Rodzicielskiego Planu Wychowawczego. Ważne jest, żeby w wypadku zaistnienia różnicy zdań w jednym z elementów planu nie rujnować wszystkich dotychczasowych ustaleń, a skupić się na rozstrzygnięciu tego jednego spornego elementu. Nowe ustalenia osiągnięte na drodze dobrowolnych ustaleń, mediacji, czy orzeczenia sądu powinny zostać zapisane w zmodyfikowanym planie, pod którym podpiszą się oboje rodzice. Tylko takie rozwiązanie daje gwarancje na dalsze bezkonfliktowe, skuteczne realizowanie opieki wspólnej.

Wydatki na dziecko.

Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że rozwód i rozpad rodziny oznacza zwykle pogorszenie się sytuacji materialnej jej wszystkich członków. Jest oczywiste, że łatwiej jest utrzymać jedno gospodarstwo domowe niż dwa oddzielne. Dlatego konieczne w takiej sytuacji się staje przeznaczenie większych niż dotychczas środków na utrzymanie siebie i dziecka. Oboje rodzice są bowiem odpowiedzialni za zapewnienie dzieciom odpowiadającego ich rozwojowi i potrzebom wsparcia finansowego. Obejmuje to zapewnienie dziecku podstawowych potrzeb, takich jak pożywienie, schronienie, ubranie, edukację i opiekę medyczną. Warunki określające poziom wsparcia ze strony każdego z rodziców powinny być określone przy pomocy wcześniej stworzonego katalogu potrzeb dziecka, który zawiera precyzyjna ocenę miesięcznych kosztów każdego z tych elementów utrzymania dziecka. Tego rodzaju katalog potrzeb dostępny jest w internecie w postaci arkusza w programie Exel, ale rodzice mogą go równie dobrze stworzyć sami na swoje własne potrzeby.
Chociaż ustalenia Rodzicielskiego Planu Wychowawczego dotyczące opieki i wsparcia finansowego stanowią zwykle dwa odrębne porozumienia, rozstrzygnięcia zawarte w jednym z nich mają jednak istotny wpływ na te zawarte drugiej części. Decyzje dotyczące opieki powinny być podjęte przed określeniem poziomu uczestnictwa obojga rodziców w kosztach utrzymania dziecka. Od poziomu uczestnictwa w życiu codziennym dziecka zależy bowiem wysokość przypadającego na danego rodzica kosztów związanych z utrzymaniem dziecka.
Pod uwagę należy przy tym wziąć ilość dni i związanych z tym kosztów utrzymania w domu każdego z rodziców, koszty transportu, koszty ubrań, pomocy szkolnych, opieki medycznej oraz koszty dodatkowe związane z zajęciami pozaszkolnymi, zainteresowaniami, hobby i atrakcjami w czasie wolnym.
Podział tych wszystkich kosztów może być dokonany na różne sposoby. Można ustalić który z rodziców będzie odpowiedzialny za pełne pokrycie kosztów w określonej kategorii wydatków, jak np. szkoła, czy zdrowie, albo ubrania, ale rodzice mogą tez dzielić się po połowie, lub w innych określonych proporcjach wydatkami w każdej z tych kategorii. Rodzicielski Plan Wychowawczy powinien zawierać precyzyjne zapisy określające ten sposób podziału kosztów, wraz ze sposobem dokumentowania wydatków, oraz sposobem miesięcznych, lub okresowych rozliczeń między rodzicami.
Wsparcie finansowe jest najczęstszym punktem zapalnym wszystkich porozumień między rodzicami, dlatego należy dołożyć wszelkich starań by w realistyczny i odpowiadający stanowi faktycznemu określać swoje wydatki na dziecko, a także terminowo regulować swoje zobowiązania finansowe wobec drugiego rodzica.
Gdy dziecko ma bowiem świadomość, że rodzic nie wypełnia należycie swoich zobowiązań w tym zakresie może to interpretować jako utratę zainteresowania i miłości.
Każde porozumienie aby było skuteczne i trwałe wymaga od obu stron pewnej elastyczności, otwartości na potrzeby drugiej strony i gotowości do wprowadzania zmian gdy zmienią się okoliczności towarzyszące pierwotnie zawartej umowie.
Dotyczy to szczególnie sytuacji gdy jeden z rodziców nieoczekiwanie potrzebuje wsparcia w postaci opieki nad dzieckiem w czasie określonym w planie jako „jego czas”. Powinien wtedy mieć możliwość zwrócenia się w pierwszej kolejności do drugiego rodzica z prośbą o opiekę nad dzieckiem, nie skutkującą ograniczeniem czasu przeznaczonego na kontakty z dzieckiem tego drugiego. Dopiero w wypadku odmowy powinien w takich wypadkach wynajmować opiekunkę.
Dziecko, jak wiemy dorasta, zmieniają się jego potrzeby i tym samym koszty utrzymania. Rodzicielski Plan Wychowawczy powinien być więc okresowo rewidowany, by odpowiadał tym zmieniającym się warunkom. Najczęściej poleca się coroczną ewaluację przyjętych w planie ustaleń.

Plus i minusy opieki wspólnej realizowanej w oparciu o Plan Wychowawczy

Podsumowując porozumienie rodziców w formie Planu Wychowawczego powinno być precyzyjnym i szczegółowym zapisem określającym odpowiedzialność rodziców we wszystkich głównych sferach aktywności dziecka. Zapisy w nim zawarte powinny być jednak nie tylko konkretne i realistyczne ale powinny też uwzględniać praktyczną z „życiowego punktu widzenia” elastyczność. Plan Wychowawczy nie jest bowiem celem samym w sobie, ma jedynie zabezpieczyć najpełniej jak to możliwe interesy dziecka w nowej i niewątpliwie trudnej sytuacji, jaką jest rozstanie jego rodziców.
Jak wynika z badań autora polscy rodzice podsumowując zalety opieki wspólnej opartej na Planie Wychowawczym wymieniają to, że dzięki temu rozwiązaniu nie mają bezustannych wyrzutów sumienia, że rozwodząc się z partnerem rozwodzą go również z dzieckiem. Ma to istotny wpływ na ich samopoczucie i ogólny komfort życia.
Niezwykle istotne jest to, że całkiem zwyczajnie mają więcej wolnego czasu. Te przykładowo trzy dni, kiedy partner zajmuje się dzieckiem mogą wypełnić sobie szczelnie czynnościami, których nie mogliby się pewnie podjąć, gdyby cały tydzień mieli dziecku u siebie. Nie bez znaczenia jest również i to, że opieka wspólna pozwala na równy podział wszystkich ważniejszych wydatków na dziecko. Samotny rodzic, który nawet dysponuje alimentami z reguły ponosi większe koszty utrzymania dziecka, nie mówiąc już o tym, że z alimentami bywa różnie.
Najistotniejszą jednak zaletą jest to, że choć dziecko nie ma już jednego domu, to nadal ma oboje rodziców.
Do największych minusów zaliczają poczucie, że nie mogą się do końca rozstać z byłym małżonkiem. Nie mogą się, często pomimo nieodpartego pragnienia, do końca od niego uwolnić. Czasami mają ochotę wyrzucić przez okno wszystkie rzeczy, które przypominają jej o wspólnej przeszłości, spalić zdjęcia i rozpocząć nowe życie. Ale niestety się nie da się, bo łączy ich wspólna troska o dziecko. Trudno jest też im pogodzić się z tym, że drugi rodzic pewne decyzje dotyczące dziecka podejmuje samodzielnie, nie sposób jest przecież wszystkiego zaplanować zawczasu.
Przeciwnicy opieki wspólnej w Polsce twierdzą, że rodzice decydują się czasem na to rozwiązanie dla swojej wygody nie zaś dla dobra dziecka. Trzeba przyznać, że idea ta przyszła do nas ze strony kultury bardzo negocjacyjnej, jaką jest kultura anglosaska. Tam rzeczywiście do podziału opieki nad dzieckiem podchodzi się podobnie, jak do podziału majątku, wspólnego ubezpieczenia, czy kredytu. Można byłoby więc przyjąć ten sposób argumentacji i zarzut, że relacje z dzieckiem są w pewien sposób uprzedmiotowione i podlegają podziałowi, jak pozostałe składniki wspólnego majątku. Trudno jest się nam z tym pogodzić, w naszej kulturze dominuje bowiem podejście idealistyczne, stawiające dobro dziecka ponad interesem rodziców. Jaka jednak istnieje alternatywa wobec tego rozwiązania? Dziecko pozostawione przy jednym z rodziców jest skazane na stopniowe osłabienie więzi z drugim, co przecież nie pozostanie bez wpływu na jego rozwój.
Co się zaś dzieje, kiedy opieka jest podzielony pomiędzy oboje rodziców nie mieszkających razem? Jak wykazują badania (m.in. Child Adjustment in Joint-Custody Versus Sole-Custody Arrangements: A Meta-Analytic Review," Robert Bauserman, Ph.D), jeśli opieka wspólna oparta na Planie Wychowawczym praktykowana jest przez rodziców, którzy potrafią oddzielić pełnione przez siebie funkcje małżeńskie i rodzicielskie i nie przenosić konfliktu pomiędzy sobą na dziecko, nie wywiera ona negatywnych wpływów na psychikę dziecka.
Z relacji mediatorów z Fundacji Partners Polska, którzy o kilku lat pracują z rozstającymi się małżonkami w oparciu o Plan Wychowawczy, znane są konkretne przypadki, kiedy oboje z rodziców, którzy zdecydowali się na opieką wspólną po upływie dłuższego czasu zgodnie stwierdzają, że ich dziecko rozwija się znakomicie. Tak więc nawet jeśli to nie ideologiczne, ale właśnie pragmatyczne motywy kierują rodzicami decydującymi się na realny podział opieki nad dzieckiem po rozwodzie i podpisanie porozumienia w formie Planu Wychowawczego , to wydaje się, że w tym wypadku „interes” rodziców zgodny jest z dobrem dziecka.

Robert Kucharski

Bibliografia:
- Child Adjustment in Joint-Custody Versus Sole-Custody Arrangements: A Meta-Analytic Review," Robert Bauserman, Ph.D
- Planning for Shared Parenting: A Guide for Parents Living Apart, sponsored by the Massachusetts Chapter of the Association of Family and Conciliation Courts (AFCC)
- Developing a Parenting Plan: A Guide for Divorcing Parents, Leanne Spengler, Regional Human Development Specialist, The legal and practical aspects of a parenting plan
- Blackstone-Ford, J. (1999). The Custody Solutions Sourcebook. Los Angeles: Lowell House.
- Hickey, E. and Dalton, E. (1997). Healing Hearts. Seattle, WA: Gold Leaf Press.
- Ricci, I. (1997). Mom’s House, Dad’s House. New York: a Fireside Book published by Simon and Schuster.
- State of Missouri, Offce of State Court Administrator. (September 1999). In Your Child’s Best Interest, A Handbook for Separating/Divorcing Parents.
- Thayer Elizabeth Ph.D”The Co-Parenting Survival Guide: Letting Go of Confict after a Diffcult Divorce , New Harbinger publications INC, Oakland, (2001)
- SAFETY FOCUSED PARENTING PLAN developed for state of Oregon USA
- Tennessee’s Parenting Plan Law